LINKI
...:::INNE DUSZE:::...ARCHIWUM
2007design by gingery
hmmm 2007-06-13 17:49:43
Ale jestem systematyczna, nie ma co ;)
jak jest teraz? teraz jest dobrze... 6 miesiecy za nami i droga ciagle otwarta. zobaczyny co z tego bedzie. nie ma juz tak jak na poczatku. ze... chcialam sluchac romantycznych piosenek, pisalam mile smski, itp itd, teraz juz tak nie ma... to chyba przez te klotnie i slowa wypowiadane podczas nich.. ehh... no coz...
ale zaczelam stawiac na swoim :D predzej mi to nie wychodzilo, bo grozil rozstaniem, a teraz... no coz, ludzie sie schodza a potem rozchodza... nom. przykro by bylo, no ale coz..
wczoraj powiedzial, ze nie wie jak bysmy sie mocno poklocili to zadnego zerwania nie bedzie... hmmm...
niby jest dobrze przez te ostatnie 2 miesiace, ale... no jednak nie tak jka kiedys... bo... tak w sumie to zdalam sobie sprawe, ze... kocham TAMTEGO... znaczy tego tez. ale tamtego tak naprawde... to taka milosc do konca zycia... pomimo tego, co zrobil... jeszcze go widuje, codziennie... niestety jeszcze jestem na to skazana.. i boje sie tego... za kazdym razem, kiedy patrze na jego twarz... ;(
ale obecnego chlopaka tez kocham. nie moglabym z nim tak byc, gdybym go nie kochala.
no, ale dosc o tym ;)
trzeba sie zastanawiac, co chce robic w zyciu dalej :D sa 3 koncepcje heheh ;) nie podlega dyskusji, ze chce wyjechac do innego miasta :D a co :P
bo tak szczerze to hm... nie widze siebie w roli zony bawiacej dzieci i gotujacej mezowi obiadki, kiedy wroci z pracy :| nie, nie, nie to nie dla mnie. ja chce sie spelnic w pracy zawodowej, chce pracowac, odnosic sukcesy i buc dobra w tym, co robie. i jakos nie widze w swoim zyciu dzieci... hmm... no ale mloda jeszcze jestem :P mam czas na takie decyzje :P
skomentuj (0)
...:::POWRÓT:::... 2007-04-06 19:20:27
8 miesiecy od ostatniej notki :| swietnie... ktos tu w ogole jeszcze zaglada? halo???
wrocic po takim czasie to... nie lada wyzwanie... naprawde.
trzeba by bylo chyba napisac co sie teraz ze mna dzieje, co robie, jaka jestem...
co robie? ucze sie dalej :D
jaka jestem? strasznie nerwowa i emocjonalna :( postrzegam swiat jak ludzie z epoki romantyzmu. a najgorsze jest to, ze ostatnio zdalam sobie sprawe, ze... to jest zle :( bo sie tylko cierpi przez to, bo rzeczywistosc jest brutalna :(
"przeciez w marzeniach mialo byc lepiej, ale my tworzymy swiat, w ktorym ktos odlicza swiat" :(
mam chlopaka. od prawie 4 miesiecy. ale cos to sie chyli ku upadkowi. nie mozemy sie osttanio dogadac. on twierdzi, ze klotnie sa z mojej winy, ja ze z jego.. doszlo nawet do tego, ze jak powiem jak sie poczulam jak cos zrobil to mam najazd... on sie powinien cieszyc, ze jeszcze z nim jestem, a on tylko o zerwaniu gada. a bylo inaczej... bylo... super po prostu.. no ale odezwala sie rzeczywistosc... dopadla mnie. powiedzial, ze jezeli bede taka nerwowa to bedzie juz moj ostatni nerw. bo zawsze jak sie wkurze jak cos zrobo to sie dre na niego itd, no fakt to nie jest ladnie, ale ja taka jestem.
wiec moze tu bede "wyrzucac z siebie" moje zale, a jemu mowic jak opadna emocje i jak sie spotkamy.
zobaczymy jak to wyjdzie...
przeczyta to ktos w ogole?
skomentuj (2)
... 2006-08-18 19:19:36
Chcialam tylko powiadomic, ze nie bedzie mnie przez jakis czas... :( nie wiem ile. moze nawet pare miesiecy :(
Powod? Przeprowadzam sie i nie bede tam miec neta.
Bye!
Ale wroce :P
skomentuj (0)
...::::POCIAG ZYCIA:::... 2006-07-17 17:17:13
Kolejne dni, tygodnie, miesiaca sa juz za mna. A tyle jeszcze przede mna. Ponoc cale zycie.
pociag zycia (kliknij)
Pociag zycia... Dlaczego ludzie tak szybko mnie opuszczaja? Chyba ze mna musi byc cos nie tak. Chyba raczej na pewno. Kto wsiadzie i zostanie w nim na zawsze? Adriana tez juz nie ma... nie udalo sie. To bylo za trudne.. nie dalismy rady. Poleglismy. Ile razy jeszcze polegne? Moze kolejny raz? Znow ktos jest... Ale nie wiem na jak dlugo. Z jednej strony nie wierze w milosci, a z drugiej... chcialabym pokochac tak, jakby mnie nikt jeszcze nie zranil... Raz sie tak zachowuje, a nastepnego dnia, bojac sie cierpienia, jestem zimna i obojetna w storunku do niego. I zapewne go wtedy ranie :(. Nie chce znowu polec... ale tak bardzo sie boje :(
skomentuj (1)
PO DLUGIEJ PRZERWIE 2006-05-13 16:44:28
Tak dlugo mnie nie bylo! Chyba za dlugo. A moze wcale nie?
Milosc do konca zycia? Byc moze z mojej strony... Juz nie jestesmy razem :( A to wszystko przez Ciebie. To Ty mnie tak zraniles, upokorzyles... Przez Ciebie... ah, szkoda mi juz nawet pisac. Nie jestes tego wart :( Nie jestes wart nawet moich mysli, a mimo to ciagle we mnie jestes :( I nie chce Ciebie zapomniec :(
"Prawdziwych przyjaciol poznajemy w biedzie"- swieta prawda. Przyjaciol sie nie wybiera, to pewne wydarzenia pozwalaja nam twierdzic czy ktos jest przyjacielem. Teraz to wiem. Teraz ONA jest moja przyjaciolka. Wie o mnie wszystko, a mimo tego ciagle mnie kocha :) I ja Ciebie Gosiu rowniez kocham. I dziekuje Ci za wszystko co mi dajesz i za to, co ja moge dac Tobie :*
Nie jestem juz z Moim Dziubkiem, ale poznalam kogos. Kogos, kto wie o Dziubku, kto rozumie i bedzie na mnie czekal. I ja rowniez bede czekala na niego, bo wiem, ze jemu tez nie jest latwo. Tylko... za czesto w niego watpie :( A to wszystko przez Dziubka... Tak sie boje, ze Adrian tez mnie zrani :(
Ech...
Dobrze miec Ciebie, Gosiu, dziekuje :*
skomentuj (1)
!!!! 2005-12-12 16:20:21
Tak. Jestem pewna, że będziemy razem już do końca. Dzięki tej miłości, dzięki nam, staliśmy się innymi ludzmi. Potrafimy sobie nawzajem zaufać i nie przejmujemy się tym, co ludzie o nas mówią, a mówią dużo, to boli, ale my to przezwycięzymy. A to dzięki temu, że zbudowaliśmy tak silne zaufanie. Dzięki Tobie skarbie chce mi się życ, bo mam dla kogo. I dziękuję, że jesteś przy mnie kiedy jestem szczęśliwa i smutna. Po prostu dziękuję za to, że jestes. I... KOCHAM CIE!
Wiem, powinnam nadrobic tak długi okres nieobezcności, ale nie mam kiedy. Nie mam chwili wolnego. Ciągle tylko szkoła, nauka, zajęcia pozalekcyjne, dom, TY.
W szkole, jak w szkole: ocenki różne, zależy jaki przedmiot. Ale mogę śmiało powiedzieć, ze lubie chodzic do szkoły, bo jestes tam Ty :))
skomentuj (2)
*** 2005-10-07 15:02:48
Zastanawiałam się, czego ja właściwie nauczyłam się przez ostatnie 2 lata mojego życia? Palić, pić, przeklinać i ranić innych. NIe potrafię doszukać się w sobie pozytywnych rzeczy, jakichz robiłam. A ponoć było ich wiele. Ale to są szczegóły. Zadałam sobie pytanie: Moje największe osiągnięcie w życiu? ODpowiedź: nie mam. Dlaczego zawsze złe rzeczy dominuja nad dobrymi? Ludzie powinni wyznawać nauke Szatana, bo w końcu i tak zło zwycięży, już zwycięża i ja jestem o tym święcie przekonana.
I znowu kogoś zraniłam, kogoś kto zdążył mnie już pokochać... :( A ja postąpiłam dokładnie tak, jak ktoś ze mną. PRZEPRASZAM!!
Ale dzięki tym wydarzeniom jestem o wiele szczęśliwsza z kimś, na kim mi bardzo zależy i z kim chcę być i kogo... Kocham. A najważniesze jest to, że jestem przekonana, że Mój Dziubek odwzajemnia moją miłość.
Z TOBĄ JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZĄ OSOBĄ NA ŚWIECIE! DZIĘKUJE!
Mam nadzieje, że tak będzie zawsze, w końcu wiemy już, jakim samochodem będziemy jeździć po ślubie ;)
skomentuj (2)
...:::DLACZEGO?:::... 2005-07-08 16:00:13
Zaczęły się wakacje i wszystko przekręciło się o parę stopni. Nie mieszkam juz w domu, bo chce miec chociaż troche spokoju. Z resztą, to już przecież nie mój dom... Kiedys będę miała swój, ale najpierw praca zawodowa, a potem rodzina. Albo może i bez rodziny...? Mam jeszcze czas.
Juz myślalam, że się zaprzyjaźniłyśmy, w końcu każdą wolną chwilę spędzałyśmy razem. A ona teraz ma nową kolezankę, a o mnie pamięta na końcu.
Dlaczego więcej fajnych ludzi mozna poznać przez internet i całkiem inaczej z nimi rozmawiać niż z tymi, co są pod ręką, że tak brzydko powiem? Gdyby ci ludzie byli tutaj, blisko mnie, może było by lepiej. Hm... może?
Ale dlaczego każdy mnie tak odpycha? No kurczę, co ja takiego zrobiła?! Przeciez nikt nie wie, skoro trzymam to w sobie. Dlaczego zawsze plotkują na mój temat. Gwiazda rocka przeciez nie jestem. Może plotkują, bo mam taki niewyparzony język i umiem odszczeknąć? No tak, dzieci, jak mogłam zapomnieć?
A dlaczego dla wielu ludzi ważny jest wiek? Przecież wy, którzy czytacie mojego bloga, nie macie o tym zielonego pojęcia! Możecie tylko zgadywać, ale i tak będzie to trudne, bo ja wyglądam na tyle lat, na tyle lat myśle, na tyle jestem samodzielna, a czytacie i komentujecie. Dlaczego?
skomentuj (2)
...:::NIKT NIE...:::... 2005-06-06 16:23:46
I znowu dopadł mnie Smutek. Tylko teraz tak na dłużej. Ech... tyle się stło, że... Najpierw On, potem szkoła, której mam dość, potem ktoś z kim dziele pokój. Dlaczego kiedy jestem wkurzona każdy chce wtedy ze mną gadać, a ja się z nimi kłoce? Czy nikt nie widzi kogo ja potrzebuje? Kogo szukam? Kogo chcę? Ale kogo to obchodzi, prawda?
Smuce się- nikt nie pociesza
płaczę- nikt nie podaje chusteczki
Upadam- nikt nie podnosi
Wołam o pomoc- nikt nie słyszy
Poległam- każdy się obwinia...
skomentuj (2)
...:::CHYBA SIĘ ZMIENIAM:::... 2005-05-20 16:36:29
I w końcu nadszedł taki czas, kiedy zaczęłam zastanawiąć się nad swoją... wagą. Zawsze to wszystkich śmieszy jak o tym mówie, bo po co odchudzanie dziewczynie z waga 38 kg. No ok, tylko, że teraz mam 41,7 kg i to już nie jest tak pięknie, jak sie brzuszek zaokrągla :D. I jeszcze do tego, kiedy ktoś mnie zdenerwuje albo cos jest nie tak jak chciałam to ide jeść. I żeby to były zdrowe rzeczy- nie ja musze zaraz czekoladę, batony, desery taak, przeciez ja inaczej nie umiem. Nie, no w sumie płatki z przeszicy to chyba zdrowe są?
Chyba ostatnio zaczynam robić się inna, tzn. taka jaka nigdy nie chciałam być. Coraz więcej czasu poświęcam ciuchom, kosmetykom, fryzurom, biżuterii chłopakom, przecież to jakiś obłęd jest!
Ale z drugiej strony to mi wiele daje, bo czuję się wtedy lepiej o wiele, bo wiem, że jestm zadbaną, piękna kobietą (zawsze byłam zadbana, ale teraz czuję się z tym inaczej)i miło jest kiedy dużo ludzi ogląda się za mną na ulicy :).
Ale to nie piekno zdobi człowieka lecz jego wnętrze. I o tym nalezy pamiętać.
skomentuj (3)
...:::POMALUJ MÓJ ŚWIAT:::... 2005-05-13 16:45:23
"Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko" :) Czas na zmiany. OPTYMISTYCZNE zmiany. Mam dość tego ciągłego zamęczania się, niech to sobie siedzi we mnie, chociaż na zewnątrz będzie pięknie... (może).
Mam nadzieję, że wam również udzieli się ten nastrój :)))
Pozdrawiam :)
skomentuj (3)
...:::TRZY MIŁOŚCI:::... 2005-05-03 14:47:07
Bułat Okudżawa
Trzy miłości
Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży.
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi.
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już.
Pierwsza wojna - pal ją sześć, to już tyle lat,
Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świat,
A tej trzeciej, co chce przerwać nasze dni,
Winien będziesz ty! Winien będziesz ty!
Pierwsze kłamstwo, myślisz: ech, zażartował ktoś.
Drugie kłamstwo - gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość,
A to trzecie, gdy już przejdzie przez twój próg,
Głębiej zrani cię niż na wojnie wróg...
skomentuj (2)
...:::PRZYPADKI CHODZĄ PO LUDZIACH:::... 2005-03-21 16:06:29
Zmienne nastroje. Coz... u mnie to normalka, codzienność... Emocje, emocje i jeszcze raz emocje, do cholery z nimi!
Dlaczego nie można wyzbyć się jakichkolwiek uczuć? To jest takie cholernie trudne. To wszystko...
Już myślałam, że jest dobrze, nie ma ciebie, nie ma nas. Widziałam cię. Dlaczego? Gdybym poszła inna drogą niz tą co chodzę codziennie.
Jak duzą rolę w naszym zyciu odgrywa przypadek...
skomentuj (3)
...:::POMYŁKA?:::... 2005-02-01 11:03:45
To już jest koniec, nie ma już nic...?
Znowu...
Znowu pomyłka...
Ech... ale jestem teraz bardziej dojrzała...
Zrozumiałam coś
Tak po prostu...
skomentuj (1)
...:::MIŁOŚĆ I PRZYJAŹŃ:::... 2004-11-27 21:00:09
Chyba ostatnio dośc ostro oceniam każdą sytuację, ale... właśnie.
Kiedyś, a było to około roku temu, może troszkę mniej, obiecałam sobie, że będę z ludźmi szczere, chociaż oni ze mną do końca nie są. I z tego, z tej mojej szczerości, wynikają same złe rzeczy. Straciłam dwie, nawet trzy, naprawdę bliskie mi osoby, których mi teraz strasznie brakuje, bo ja tak lubię jak się mnie przytula... To były najświetniejsze osoby, jakie znałam! A teraz ich nie ma. Ja to zepsułam. W sumie nie do końca ja. Jedna osoba sama "odeszła". Wybrała po prostu inną drogę, składającą się z samych problemów. Ja tez mam sama problemy, ale kurczę, to jest co innego.
Chyba ostatnio za dużo o sobie mówię, przez co jak ktoś znajomy przypadkiem wejdzie na tego bloga moze się domyślić, kto go pisze. A miało być inaczej, miałam pisać tylko to co czuję. No i pisze to tylko, że to jest właściwie jedyne miejsce, gdzie mogę się wyżalić. Może nie tak do końca jak bym chciała, bo to mogłabym powiedzieć tylko najbardziej zaufanej mi osobie.
Dlaczego zdobyć zaufanie i przyjaźń drugiego człowieka jest tak trudno? Zakochac się można już od pierwszego wejrzenia, a jak nie to można przejść drugi raz :D. Z przyjaźnią tak nie ma. Zaufanie się zdobywa miesiącami. A to jest przeciez trudne(?).
Dlaczego gdy już ten przyjaciel, na którego zaufanie pracowaliśmy lata, nagle nas zrani to nie umiemy wybaczyć? A tyle przeciez razem się przeszło. To miała być przyjaźń na dobre i na złe(tak się chyba mówi o miłości, ale pominę to). Przecież ta osoba jest dla nas wszystkim, zna nasze tajemnice, obawy, radości, smutki.
A gdy zrani nas nasza miłość to umiemy ją przyjąć z powrotem. Bo ona jest taka czysta, jak łza dziecka(moze dzieci nie powinnam do tego mieszać). Przyjmujemy ta osobę i nic nie jest inne. Mamy na początku dystans, później mniejszy i jest jak dawniej.
A przyjaźń zaraz się by się rozpadła na dobre. Pyk i koniec. Zostanie tylko nic.
Miłość i przyjaźń, wbrew pozorom to to są chyba jednak przeciwne, a nie pokrewne, uczucia.
skomentuj (3)
...:::CAŁY ROK:::... 2004-11-22 16:55:14
Tak sobie właśnie usiadłam i przeczytałam prawie wszystkie moje wcześniejsze notki. Jaką ja byłam nie poprawną optymistką! Teraz aż mi się za bardzo wierzyć nie chce tylko, że to to były inne czasy :D. W każdej sytuacji, no może w prawie każdej, widziałam coś fajnego, coś co pozwalało mi się uśmiechnąć. Teraz też jestem tyle, że pesymistką. Pesymiści mają w życiu łatwiej. Zakładają, np. że coś im się nie uda, a i tak musza to zrobić,a pięknie wychdzić. A taki optymista co ma? Rozczarowanie. Bo zakłada, że wyjdzie, a dupa prawda.
Deszcz wali o szyby, słysze jak wiatr wieje, na dworze ziiimno, a ja dalej nie nosze rękawiczek heh. Ludzie chodzą po chodnikach i ulicach nie wiadomo po co i na co. Jedni wracają z pracy inni ze szkoły, niektórzy ida do znajomych, tylko ja jak zwykle siedze w domu. No coż, czuję sie jak jądro nicości, ale kto by się tam przejmował.
Ostatnio nawet moja gadatliwośc poszła w cień. Nie chce mi sie praktycznie z nikim gadać, na nikogo patrzeć, słuchać i w ogóle.
Po prostu jesienna deprecha... Jeszcze do końca września miałam taką wenę, tak mi się strasznie wszystko chciało, nawet uczyć, a teraz w sumie nic z tego nie zostało. Ale ze mna tak zawsze. Nigdy nie wiadomo co mi do głowy wpadnie, co zrobię, co powiem...
A przez ciebie nasz miłość nigdy nie będzie miała szczęśliwego zakończenia.
Próbuję jeszcze raz, jeszcze raz dać sobie z tobą spokój, ale nie mogę! Cholera, dlaczego?! Ja nie chcę rozpalać tej iskierki, która ma coś z tego uczucia, które jeszcze zostało. Nie chcę!
Ja chce być z kimś innym, nie chcę już ciebie...
Ale nie potrafię...
skomentuj (0)
...:::BO ONE TAM BYŁY:::... 2004-10-22 16:07:21
Obiecanki cacanki, a głupiemu radość heh. Gadać to ja sobie mogę a i tak robię co innego :( ech...
Masakra jest. Coś jest nie tak. Z kim? Ze mną oczywiście. Wszystko się wali, z każdym sie kłoce, a potem żałuje. Hm... Właściwie to żałuje tylko kłótni z jedną osobą.
Czy to zawsze musi być tak, że ja wie, ale musi mnie w tym "uświadomić" ktoś zupełnie obcy? Tak, zaczynam zmieniac środowisko, nie pozwole byc tak dłużej traktowana, nie będę dla was nikim.
Wypadki: to chyba teraz codzienność. Małżeństwo ma dwoje dzieci, i traci je w ciągu paru sekund, może nawet ułamka sekundy, a poświęcili dziecku, np. 13 lat... I co taka matka może czuć? Wiadomo: dlaczego to ją spotkalo, dlaczego to jej dziecko, co ona zrobiła, jaki grzech popełniła, itd. A to się dzieje nie wiadomo kiedy. I to jest wina przeważnie pijanych kierowców, co zawiniły dzieci? One tam po prostu były... Znalazły się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej godzinie... To wszystko.
A ludzie mówią, że to tak Bóg chciał. Ale ja znajduję SAME sprzeczności z waszą religią. Nie wierzę w Boga, więc może dlatego patrze na to trzeźwymi oczami. Bo skoro Bóg jest taki dobryi cała ta religia taka jest, to czemu sprawił, że to dziecko zginęło??? Bo On tak chciał heh, to znaczy, ze jak chcem to też mogę zabić, bo tak chcę??? Bez sensu po prostu. Albo Maryja dziewica, za przeproszeniem, jak można być dziewicą i urodzić dziecko, czy ja o czymś nie wiem :D
Dla mnie wyjasnienie jest jedno albo dwa? Ludziom się nudziło to sobie wymyśłili jakiegoś boga i wierzą w niego, zapisali jakieś głupoty w książce, która zwą Pismem Świętym. No i nie mają co robć z pieniędzmi, tylko dają na "kościół, i na księży" a tak naprawde, na co idzie: na samochody i dziwki.
Przykład? Proszę bardzo: dajesz na tacę i mówisz: na samochody i kobiety do towarzystwa( ksiądz to słyszy) i mówi: Bóg zapłac.
Wystarczy?
skomentuj (3)
...:::SAMOTNOŚĆ:::... 2004-09-19 19:46:15
Skończyło się. I dobrze. Lepiej dla mnie. Nie będę sobie z nim nerwów szarpać. I nie będę z nim już nigdy więcej! Nigdy chodźby nie wiem co. Nie chcem już z nim być. Nie po tym, co robi...
Każdy z kazdym zrywa :(((. Ludzie już chyba nie potrafia razem żyć, albo i nie chą, ale to już jest chyba inna bajka.
Samotność... Chyba można to rozumieć w trojaki sposób.
1. Jesteś sam. Chodzi o to, że nie mash partnera. Czasem jest potrzebna taka druga polowa. hm... mi by była teraz bardzo potrzebna ;(
2. Ktoś jest samotny bo nie ma nikogo: mamy, taty... dzieci z domu dziecka. Tylko one za cenę cierpnienia chcą być z kimś w relacji jeden-jeden.
3. Samotność wśród tłumu. Wiele nastolatków odczuwa właśnie taką samotność :(.
Co się z tym światem porobiło. Po prostu: "świat schodzi na psy, razem z nim ty". Nic dodać nic ująć. Ale może kiedyś, za parę tysięcy lat, będzie inaczej, lepiej. O! Jaka optymistka sie we mnie obudziła :P. Jezeli oczywiście za parę tysięcy lat będziemy jeszcze istnieli...
skomentuj (3)
...:::NO I SIĘ ZACZĘŁO PSUĆ:::... 2004-08-30 19:26:46
Chyba tylko tu mogę napisac to, co mnie ostatmio dręczy. Chociaz coraz częściej to miesjce nie wydaje mi sie już tak bezpieczne jak kiedyś... czemu? Nie wiem.
To dziwne, ale jestem z nim dalej... To miało się skończyć juz ponad dwa miesiące temu, ale trwa, trwa i chyba słabnie... Coś jest nie tak. Cos się zepsuło, ale nie z mojego powodu. Ja robie wszystko, żeby było dobrze. Wiem, on przezywa teraz ciężkie chwile, rozumiem to, ale nie może swoich złości przenosić na mnie! A on to robi! I mówi jeszcze, że to moja wina! A ja go przepraszam... Nie powinno tak być, on mnie powinien przepraszać. Czemu więc ja to robię? Bo chcem by był przy mnie. Bo ja go hm... nie wiem, czy tak jak kiedyś, ale kocham.
Nawet wczoraj: siedzieliśmy i on sie nagle zapytał, co bym zrobiła gdyby mi powiedział, ze ma inna i bla bla bla. Pewnie nawet nie wiem jak ja sie poczuła, a poczułam się strasznie, okropnie! Zamilkłam, on powiedział, zebym wstała, wstałam a on... POSZEDŁ. Normalnie sobie poszedł. Obraził się. Ale nie, ja go teraznie przeproszę, nie mam za co. On zaczął. Tylko teraz się zastanawiam, czy nie chciał, powiedzieć, ze ma inną...
Jego kolezanki tamto a tamto...
Tylko nie ja... :(
(teraz mi troszke lepiej kiedy to tu napisalam, bo wiem, ze chociaż jedna osoba to przeczyta)
skomentuj (3)
...:::WRÓCIŁAM:::... 2004-08-17 17:30:39
Wróciłam... Nikt nawet tego nie zauważył :(. W sumie nie mam co się smucić, bo tego się spodziewałam.
Ale nie wiedziałam, że przez dwa tygodnie można sie tak z ludzmi zżyć, ze żegna się z nimi godzinę, a z jedną osoba ze 100 razy... Ale już niedługo ma przyjechać i będzie jakoś dobrze :)
Ale od września czeka mnie ciężka robota. Nie dość, że ważny rok się dla mnie zaczyna, to jeszcze będę miała na głowie dom... A z pomocy rodzieństwa nie ma co liczyć. Ale jestem przyzwyczajona, żeby robić wszystko sama, tylko nie wiem czy dam rade tylu obowiązkom... W sumie to by mi pomogło się usamodzielnić jeszcze bardziej, a już musze być samodzielna i zdana tylko na siebie skoro chcę wyjechać do innego miasta i tam się dalej uczyc.
Rodzice karają swoje dzieci jakimiś szlabanami na np. telewizor, komputer, zakazują spotkać przez 2 tygodnie, ale żeby, kiedy cała rodzina wyjeżdża na wakacje, zostawić dziecko pod opieką babci?! Dla mnie to jest chore! Przecież można ukarać dziecko po wakacjach! To ma być dla dziecka najszczęsliwszy czas! Ech... świat mnie naprawdę zadziwia. Zadziwia i przeraża...
skomentuj (2)
...:::WYJAZD:::... 2004-07-30 16:54:46
Buuu... Wyjeżdzam na dwa tygodnie na wakacje ;(. Ech... jak o tym myśle, to mi się płakać chce ;(. Boję się, ze sobie nie dam rady za tą granicą. A poza tym żal mi tego wszystkiego i wszystkich zostawiać. Mi zal a każdy się cieszy, że się mnie pozbywa na pól miesiąca :(. Ale przy odrobinie szczęscia, moze mnie nie zobaczycie dłużej, pewnie byście chcieli nie?! Heh, ale to by było dla was za łatwe...
A wam, znaczy tym, którzy czytają tego bloga, to jest 1-3 osobom, życze słonecznych dni sierpnia i dobrej zabawy :)).
skomentuj (3)
...:::ODNALEŹĆ DROGĘ:::... 2004-07-25 11:00:53
No i po radości. No ale cóż. To jest wiadome, jesli się zaczyna to i się skończy. Znowu miałam te myśli, że nie jestem nikomu potrzebna, nikt mnie nie rozumie, nie chce, nie potrzebuje, nie kocha. Bo świat jest strasznie zakłamany! Ciągle tylko te kłamstwa. Gdzie sie nie spojrzy, ludzie kłamią... Ranią drugiego człowieka, żeby ocalić siebie... Tak ten wasz bóg was uczył? No powiedzcie, tak? NIE!! Uczył was być sprawieliwym, dobrym, szanowac bliźniego itd. A wygląda na to, że nikt w tego boga nie wierzy.
Miało być inaczej: miałam cie zranić, zabawić się tobą, a co zrobiłam? Jeszcze bardziej się zakochałam. W sumie to zapewne nie jest taka miłość, taka prawdziwa, znaczy, cholera nie wiem jak to określić. Nie, ja już sama nie wiem, może to tylko przywiązanie, bo kiedyś czułam sie przy nim szczęsliwa?
Właśnie z tego powodu chcem być psychologiem. Pomagać ludziom, którzy zagubili sie w tym świecie. Pomóc odnaleźć drogę, która okazuję sie lepszą. Pomóc odnaleźc siebie, wsród tylu ludzi. Poprostu chcem POMÓC! A mama mówi, że powinnam zostać kosmetyczką, bo potrafię świetne rzeczy zrobić z paznokciami... Może i tak, ale to chyba nie dla mnie. Bo to by było cos takiego: za to tyle, a za tamto tyle. Takie coś za pieniądze... Wiadomo, ze za porady psychologiczne tez się bierze pieniądze, ale to nie jest tak jak w poprzednim przypadku. To jest po prostu z głebi serca... I każdy powinien czuć, ze to co robi, robi dlatego, ze sam tego chce.
skomentuj (1)
...:::TRWA DALEJ:::... 2004-06-29 09:39:20
A moje szczęście trwa dalej i jest jeszcze większe, ale... to jest wewnątrz mnie, tam, w duszy, nie na twarzy. Na zewnątrz ukaże się przelotny uśmiech, który za chwilkę zniknie tak szybko, jak się pojawił...
Taaak, byłam u fryzjera farbować włosy. Ale zamiast pięknego, wyraźnego niebieksiego koloru, mam zielono-fioletowo-niebieskie włosy i do tego jakies takie blade te kolory. Za rok sobie zrobie inną pianką, czy co to tam było i będzie git :)
No i mamy ludzie wakacje, ja mam juz drugi tydzień :))) heheh a własciwie tydzień wagarów :)) Mam tylko nadzieje, że chociaż większość ludzi spędzi te wakacje, tak jak sobie zaplanowała... Ale w tym roku mniej dzieci, niż w tamtym, pojedzie na kolonie. Cholera!!!! Dlaczego nie da się coś z tymz robić??? W Bibli czy tam w Piśmie Swiętym Bóg mówi, zebyśmy się dzielili z innymi, nie?!! A dupa prawda! Bo kazdy bierze tylko dla siebie i to jak najwięcym, zeby inni mieli mnie... Ja tam w Boga nie wierze, go po prostu nie ma, bo głosił prawdę, miłośc, przyjaźń dobro i tak miało byc, a co jest??? Chyba nawet nie muszę pisać, bo każdy przecież wie...
skomentuj (2)
...:::DZIELMY SIE NASZYMI RADOŚCIAMI:::... 2004-06-18 14:00:22
"Dzielić się radością to dwa razy tyle radości, a dzielić się smutkiem to tylko połowa smutku"
A ja teraz jestem taka szzcęśliwa od nie pamiętam jakiego czasu!!! Nie wiem jak, ale "jakoś tak" to się wszystko pieknie, ładnie poukłądała! :) Myślałam, że nie uda mi się wyjśc na świadectwie z czerwonym paksiem, a okazuje się, ze będzie :), co daje mi niebieksie włosy na wakacje, ale tylko przez miesiąc a później takie króciutkie tyle, ile mi odrośnie przez te cztery tygodnie :). Czekałam na te włosy dwa lata i w końcu sie doczekałam. No i mam kolejna dobra wiadomość: otóż nosze okulary już 3-4 rok. No i przez dokładnie 10 miesięcy wzrok mi się pogorszył o -0,25, a kiedyś przez rok szło o -1. Wada zaczyna stawać w miejscu i dobrze :). A teraz do tego będe jeszcze nosić soczewki, na które czekałam cały rok i chyba prawie wszystko o nich wiem, tak jak o krótkowzroczności.
Jejku, żeby tak się układało, ale tak sie nie da. Szczęście nigdynie trwa długo, dlatego musze sie nim nacieszyc póki trwa.
Jakby tak nam wszystim ukłaało się nasze życie, tak jak chcemy, a zawsze jest oczywiście inaczej, to świat w sumie byłby nudny po paru chwilach, inny, być moze lepszy, być może gorszy, nie wiem, bo nie żyłam, nie żyję i nie będę żyła w takim świecie...
skomentuj (4)
...:::UCZUCIA:::... 2004-06-13 18:24:00
Ostatnio mogłam zobaczyć jak ludzie zachowują się na klasowej wycieczce. Zupełnie inaczej niż normalnie, w szkole. Są bardziej, a nawet bardzo wyluzowani, chętnie sobie pomagają, razem żartują, śmieją się, ustępują. Normalnie tak nie ma, są tylko przezwiska i chęć zrobienia jakiejś naprawdę głupiej rzeczy.
No ale mimo to na tej wycieczce było bardzo fajnie . Tylko szkoda, że tata źle mi włożył klisze do aparatu, bo nie będę miała żadnych zdjęć, no ale mam już praktycznie załatwioną kliszę u koleżanki( zobaczymy co z tego będzie).
Ja sama nie zawsze zachowuję się tak, jak bym chciała. Chciałam GO zranić, chciałam, żeby teraz on cierpiał i przeszedł przez to co ja... Ale ja tak nie umiem, nie umiem ranić, dlaczego? Nie wiem, taka już chyba jestem i chyba będę... A teraz jeszcze bardziej go... kocham. Tęsknie już po pierwszej minucie rozstania, płaczę kiedy nie czuje jego obecności, jego oddechu, tego jego ciepła, które zawsze ogrzewało mi zimne dłonie...
Wolałabym, żeby to wszystko potoczyło się tak, jak ja chcem, ale to jest niemożliwe, bo ja nie umiem i nie chcę zrobić mu krzywdy...
Gdyby nie było uczuć, mogłabym to zrobić, ale jak?? Jak nikt by nic nie poczuł, jak bym go pokochała, skoro nie mogłabym tego odczuć...?
Jakie to wszystko jest skomplikowane...
skomentuj (1)
...:::PAMIĘTASZ?:::... 2004-05-22 20:56:49
Czy pamiętasz, jak to było
Czy pamiętasz, jak to było
Kiedy jeszcze bez wahania ludziom się wierzyło
Gdy świat bywał taki prosty, jak elementarze
Gdy sie w złoto obracało każde z naszych marzeń
Czy pamiętasz, jak to było
Czy pamiętasz, jak to było
Gdy nas świt do snu prowadził w pościel bladosiwą
Gdy do szczęścia brakowało przyjaciół i wina
Gdy swiat się za oknem kończył tam, gdzie sie zaczynał
Ech, złudzenia, jak na skrzydłach prosto w jutro niosły
Chcieliśmy za wszelką cenę wkroczyć w świat dorosłych
Dzisiaj tylko one zostały, ale kto je kupi
Jak przysłowia się sprawdzają- młody to i głupi
Czy pamiętasz, jak to było
Czy pamiętasz, jak to było
Kiedy dzień był jak stulecie, a kalendarz chwila
Kiedy drzwi sie wyważało otwarte na oścież
Piękne słowa były chlebem, a dłoń kazda mostem
Gdyby można po cichutku, kiedy człowiek zaśnie
cofnąć życie tak jak zegar o lat kilkanaście...
"Kiedy drzwi sie wyważało otwarte na oścież", ja zawsze chyba tak robie, zawsze utrudniam sobie życie i to w niektórych sytuacjach jest nawet moim wyborem. Nie wiem czemu, ale ja przeważnie, jesli mam wybierac między dobra dla mnie rzeczą czy złą to świadomie wybieram ta lepszą...
skomentuj (3)
...:::50% na 50%:::... 2004-05-06 14:02:30
*mieć z fizy na koniec roku 4. - to by się chyba dało zrobić
*bardziej przykładać się do lekcji i do sprawdzianów
*być mniej leniwą - to będzie trudne
*zarządąc z kolezanką naszej pizzy, którą wygrałyśmy - to juz zrealizujemy w poniedziałek :]
*więcej pomagac w domu, zeby mieć więcej luzu i więcej wypadów ze znajomymi :d - postaram się
*miec na koniec roku czerwony pasek - mam nadzieję, ze będzie
*nie być taką ślepą i patrzeć na nowo poznanych ludzi z dystansem - juz mi się to powoli udaje
*nie wierzyć chłopakom - tez zaczynam realizować
*częściej odwierzać babcię - hyhy, chociash będzie można z kim pogadać, bo z babcią się nawet fajnie gada...
*nie odkładać nic na ostatnią chwilę - no z tym już będzie ciężko
*znaleźć więcej czasu dla siebie
*jak sobie coś postanowię, np. że chcę zmienić "wystrój" ściany, to to zrobić od razu, bo później mi się nie chce - no z tym to się zobaczy jak to będzie
*wygrać w totka, żeby część pieniędzy przeznaczyć na chore dzieci i na tych, którzy ich naprawde potrzebują - tu jush jest mi potrzebne tylko szczęście, no i troche pieniędzy :d
To są wszystkie moje postanowienia noworoczne, które chciałam zrealizować, zobaczmy ile się już udalo:
+ z fizy to może i będe miała 5, jak napiszę dobrze jeszcze ze 2 sprawdziany i mi troche podciągnie ocenkę :d
- nie przykładam się bardziej do lekcji i sprawdzianów, nie wliczając fizyki...
+ chyba udało mi się być mniej leniwą, chciaż niezawsze, ale nie jest źle
- zarządałyśmy pizzy, ale oczywiście jej nie dostałyśmy (nie będe opisywała szczegółów, bo by mi jeszcze książka tu wyszła :d)
+ to się chyba tez udało w domu, więcej pomagam, jak mi się chce :d, a i mam więcej luzu
+ patrzę na nowo poznanych ludzi z dystansem i to jest naprawdę lepsze
+ nie wierze chłopakom (nie biorąc tego tak dosłownie, najważniejsze że ja wiem o co chodzi) chyba ze zobacze lub się przekonam, ze to co mówią jest prawdą
- nie odwiedzam częściej babci, jakoś nie mam czasu, aż wstyd się przyznać, ale taka prawda
- raczej odkładam wszystko na ostatnią chwilę...
+ chyba mam więcej czasu dla siebie :))
- jak sobie to postanowię, to nie robie tego od razu
- i w totka oczywiście też nie wygrałam
A czerwony pasek czy będzie to się przekonamy za niecałe dwa miesiące. Z tego co dobrze policzyłam to jest 6 plusów i 6 minusów, chyba nie tak najgorzej...
skomentuj (4)
...:::TERAZ TY:::... 2004-05-04 16:51:03
Teraz ja się tobą kochanie zabawie, teraz ja cię zdradzę, ja cię skrzywdzę, teraz ty sobie pocierpisz...!
Ty po prostu jesteś nikim, a ja nie moge być z nikim...
skomentuj (0)
...:::HIP HOP:::... 2004-04-20 16:38:24
No właścnie HIP HOP to moje życie :))) To właśnie kocham, jak nic innego na świecie :))
Tylko sie wkurwić idzie, jak słyszy się "jak zapomnieć", masakra! I oni sie uważają za hip-hopowcóf buahaha, to jest po prostu ŚMIESZNE!!
Ech dobra, szkoda mi nawet pisać, yo!
skomentuj (3)
...:::NIE ZNAMY ODPOWIEDZI:::... 2004-04-20 13:18:02
Jak ja lubie tak sobie pomyślec na glos... Tyle rzeczy się wczoraj dowiedziałam, ale nie moge nikomu powiedzieć, bo obiecałam, że nikomu nic nie powiem. To jest nawet za przykre, żeby o tym gadać. A w ogóle to już nawet nie mam komu się wyżalać, mówić co mnie boli, co cieszy, raduje, smuci itd. Mogę tylko powiedzieć, że najlepszych ludzi spotykają najgorsze rzeczy, dlaczego?
Dużo, wręcz baaaardzo duzo jest pytań, na które nikt nie zna odpowiedzi. Czasami nam się wydaje, że jakbyśmy wszysctko wiedzieli, to było by nam łatwiej. Ale to chyba nie do końca tak jest. Bo jakbyśmy wiedzieli skąd naprawde jest człowiek, to komu by się chcialo tym głębiej interesować? Kogo by to ciekawiło? A przecież szukanie prawdy jeśli chodzi o jakies zjawiska czy cos takiego jest naprawde interesujące :)
Muszę jeszcze zmienić szablon, bo ten cos mi sie nie chce wyświetlać Hm?? czemu (nie wiem :d), i w ogóle chcem wprowadzić tutaj mój klimacik od około dwóch lat :)) To co kocham i to co jest mi naprawdę bliskie i to bardzo. Ale to moze jeszcze dzisiaj, najprawdopodobniej, ale sie zobaczy, bo jest sporo pracy...
skomentuj (0)